OWRP – słowniczek pojęć podstawowych (nieustannie uzupełniany)
czwartek, 23 lipiec 2009
Ponieważ postanowiłem do tego blogu przenieść relacje z moich wypraw turystycznych i OWRP-ów, więc uznałem, że naturalną koleją rzeczy ten blog będzie najlepszym miejscem na umieszczenie słowniczka pojęć podstawowych OWRP, który sformułowałem na samym początku spisywania moich relacji. To już druga przeprowadzka tego słowniczka, a raczej druga jego kopia, ale to miejsce będzie jego miejscem docelowym, a sam ten wpis będzie w miarę potrzeby uzupełniany o nowe pojęcia. Trzon tego, co wpisuję poniżej, jest przepisany z mojego osobistego blogu, ale przy okazji tego kopiowania zastrzegam sobie prawo do przeredagowania pewnych haseł.
Poprawka z dnia 31 sierpnia 2009 r. – jak przystało na przyzwoity słownik ułożyłem hasła alfabetycznie, dokonałem też pewnych przeredagowań.
Oto słownik w całej krasie (dorobek OWRP 2005 – OWRP 2008):
asfaltoza – pojęcie wieloznaczne; oznacza zarówno niezrozumiałą skłonność organizatorów do prowadzenia tras drogami afaltowymi, jak też zespół negatywnych odruchów wywołanych nadmiarem asfaltów na trasie; nasila się zwykle podczas odprawy; jak dotąd występowała głównie na OWRP 2005, gdzie przybrała rozmiary epidemii.
chaszczowanie – jedna z metod przemieszczania się między miejscami noclegów na OWRP; specyfika tej metody polega na, niekoniecznie planowym i zamierzonym, poruszaniu się całkowicie niezależnie od istniejącej sieci dróg publicznych, niepublicznych, dróżek, ścieżek, itp. Można wyróżnić kilka odmian chaszczowania (aczkolwiek poniższy spis nie wyczerpuje bogactwa metod):
- na Salingera – buszując w zbożu,
- na rolnika – miedzami,
- na Leśmiana – w malinowym chruśniaku,
- na kardynała de Bricassart – z ptakiem w ciernistych krzewach,
- na zielarza – z dupą w pokrzywach,
- na partyzanta – borem, lasem przyśpiewując sobie czasem,
- na wodnika – rowami, strumykami i kanałami;
ch. rzadko jest czynnością zaplanowaną i podejmowaną z premedytacją, natomiast zwykle jest wynikiem jednego z poniższych trzech błędów:
- przewodnika, który źle odczytawszy mapę prowadzi ludzi w chaszcze,
- kartografa, który zaznacza na mapie drogę, o której istnieniu nie pamiętają już nawet najstarsi autochtoni,
- projektanta szlaku, który prowadzi go przez tak mało ciekawą okolicę, że szlak nieuczęszczany zarasta na amen;
ch. jest przeciwieństwem asfaltozy i jako takie jest ulubioną rozrywką Kobiety z Północy, a najmniej lubianą metodą pokonywania trasy przez młodszego Faceta z Centrali;
cioteczka (także ciotunia) – specyficzna uczestniczka OWRP; zwykle starsza kobieta (na mężczyzn o takiej charakterystyce nie ma specyficznego określenia); na różne sposoby psuje atmosferę rajdu (i bynajmniej nie przez problemy z trawieniem); nieodłączny element rajdu nadający mu nieco pokutny charakter; często cierpi na psychozę trasy (patrz odpowiednie hasło poniżej)
Faceci z Centrum (znani też jako drużyna R&R) – dwóch facetów, początkowo outsiderów, którzy poznali się pierwszego dnia XLVI OWRP, który dla obu był rajdem dziewiczym; obecnie jeden ma na karku dwa OWRP, a drugi trzy i z racji tego jest już starym wyjadaczem; jeden z Facetów jest autorem niniejszej publikacji, a drugi też jest równym gościem, wyczynowcem, który, jeśli jest taka potrzeba, potrafi przejść nawet 100 km na raz i ma na to papier; czasem lubi się oderwać od peletonu, ale wiedziony intuicją zawsze w odpowiednim momencie czeka na wyczerpaną końcówkę swojej drużyny, której serwuje wtedy płyny, dobre słowo, a jak trzeba to również kuksańce na zachętę; drużyna R&R ze względu na poszerzenie składu o kolejnego Faceta z Centrum prawdopodobnie na potrzeby OWRP przemianuje się; jedną z rozpatrywanych nazw jest Trzy Gracje.
hasło OWRP – tradycja OWRP sięgająca 2005 roku nakazująca wybranie hasła, z którym na ustach ruszamy w trasę; hasłem w 2006 roku było: “My nie jesteśmy z Polski”; kulisy powstania tego hasła zostaną prawdopodobnie opisane. Uzupełnienie po OWRP 2009: Tradycja wymyślania haseł jakby nieco zamarła. Na OWRP 2009 zaproponowane zostało hasło “Nas nie dagoniat”, ale nie zostało formalnie uchwalone.
Kobieta z Zachodu – średniozaawansowana wiekiem (w roku 2005) uczestniczka OWRP mająca na karku 5 takich imprez (stan na rok 2009); członkini Tercetu Egzotycznego, do którego dołączyła jako ostatnia rozmywając jego pierwotnie samczy charakter; szczęśliwa żona i matka; dość sprawnie rozkłada zmęczonym Facetom namioty (te do spania), ale przydałby się jej jeszcze trening; uwielbia samcze dowcipy; ostatnio podobno głosi herezję, jakoby OWRP można było odbyć na rowerze, oczywiście takie wypaczenia spotykają się z ostrą krytyką.
odprawa – spotkanie mające na celu omówienie kolejnych fragmentów dróg, na których uczestnicy OWRP będą dokonywać oceny jakości nawierzchni asfaltowych.
ojciec Konrad – skojarzenia z o. Konradem Hejmą tylko częściowo uzasadnione; jeden z weteranów OWRP; ma ich już na koncie 34 (stan na rok 2009); turysta z Radomia; członek ważnych gremiów PTTK; przodownik turystyki pieszej o tak niskim numerze, że są wątpliwości, czy on jeszcze żyje; trasa na której chodzi o. Konrad jest nazywana tzw. trasą VIP-owską; o. Konrad wbrew pozorom jest człowiekiem świeckim i nie składał ślubów czystości, ubóstwa czy posłuszeństwa .
outsider – samotny uczestnik OWRP, zwykle dziewiczy, który z racji braku znajomych zwykle dość demonstracyjnie izoluje się od reszty towarzystwa; status ten traci się zwykle dość szybko, bo na dłuższą metę nie daje się funkcjonować na OWRP samotrzeć; outsiderzy mają tendencję do grupowania się w większe formacje takie jak np. Tercet Egzotyczny.
OWRP – Ogólnopolski Wysokokwalifikowany Rajd Pieszy; impreza corocznie organizowana przez PTTK za każdym razem w innym miejscu Polski; udział w niej sprowadza się do przywleczenia się na start i codziennym przemieszczaniu się na kolejne miejsce noclegu; plusem jest to, że organizatorzy przewożą sprzęt, więc nie trzeba wszystkiego dźwigać na własnych plecach; minusów jest tak wiele, że nie starczyłoby miejsca na wymienienie wszystkich, ale właśnie ze względu na te minusy jest to impreza, która uzależnia.
pies – czworonożne stworzenie, które niektórzy ludzie nie wiedzieć czemu ciągają ze sobą na OWRP; pies zwykle zajmuje się wyżeraniem śniadań, grzebaniem w śmieciach, a w drastycznych przypadkach także obsikiwaniem namiotów.
posiedzenie – pobyt w strefie zrzutu; dzieli się na owocne i bezowocne.
prysznic – marzenie każdego OWRP-owicza; zwykle ziszcza się kilka razy podczas noclegów na trasie; jego odmiana – prysznic z ciepłą wodą, to miraż, który niektórym śni się jeszcze podczas pierwszych nocy w namiocie; potem to przechodzi.
strefa zrzutu – miejsce, gdzie król idzie piechotą; po czesku: záchod, ale nie mylić z Zachodem z hasła Kobieta z Zachodu.
św. Marcin (znany też jako mecenas) – jeden z kierowników trasy nr 3 XLVII OWRP; doczekał się ksywy ze względu na specyficzny sposób wysławiania się oraz rzucający się w oczy kawałek blaszki, który błędnie uznaliśmy za różaniec-obrączkę; ogólnie równy chłopak; na OWRP 2006 debiutant, ale obiecał, że rok później też pójdzie (i słowa dotrzymał). Uzupełnienie po OWRP 2009: Po tegorocznym OWRP św. Marcin otrzymał nową ksywkę - “mecenas”. Przydomek “święty” prawie wyszedł z użycia i powoli nabiera znaczenia li tylko historycznego.
Tercet Egzotyczny – nieoficjalna nazwa jeszcze mniej oficjalnej drużyny OWRP-owiczów składającej się z Kobiety z Zachodu i Facetów z Centrum; drużyna ta będzie głównym bohaterem dalszych zapisków. W 2007 roku Tercet Egzotyczny poszerzył się o jeszcze jednego Faceta z Centrum, a incydentalnie zubożał o Kobietę z Zachodu, ale o tym napisałem szerzej w relacji z OWRP 2008.
transfuzja – uzupełnienie ubytków w płynach ustrojowych za pomocą produktów lokalnego przemysłu browarniczego; dokonywana zwykle raz lub dwa razy w trasie w zależności od potrzeb. Uzupełnienie po OWRP 2009: Duch upada w drużynie, bo ilość transfuzji wyraźnie spada. Cała nadzieja w najmłodszym członku drużyny, który po osiągnięciu pełnoletniości być może poprawi średnią.
trasa VIP-owska – zwykle najdłuższa trasa OWRP, na której spotkać można OWRP-owskie VIP-y; zarówno pojęcie trasy VIP-owskiej, jak też VIP-a jest umowne, nieoficjalne i funkcjonuje tylko w wąskim gronie OWRP-owiczów; w 2005 roku miałem przyjemość iść trasa VIP-owską, w 2006 roku z różnych względów wybrałem mniej prestiżową trasę nr 3, a w 2007 roku wybrałem pobyt w domu, co nie powinno się już powtórzyć. Uzupełnienie po OWRP 2009: W 2009 roku wybrałem trasę VIP-owską, czego efektem było m.in. zdobycie pieczątki PTP nr 42 i rozwianie wątpliwości, czy przodownicy o numerach poniżej setki w ogóle istnieli, czy są tylko postaciami legendarnymi.
Uzupełnienia haseł po OWRP 2009: Po OWRP 2009 uznałem, że warto wzbogacić słownik o następujące pojęcia:
psychoza mety – specyficzna przypadłość zdiagnozowana przez autora niniejszego słownika u jednego z członków drużyny R&R; występowania p.m. u innych turystów nie stwierdzono, bo nie prowadzono rozpoznania w tym kierunku; p.m. charakteryzuje się nieodpartą, nieracjonalną i niezrozumiałą chęcią jak najszybszego dotarcia na metę dziennego odcinka trasy; objawy pojawiają się zwykle od około 3 km od mety; przypadłość znacznie bardziej dokuczliwa dla najbliższego otoczenia od psychozy trasy.
psychoza trasy – przypadłość psychiczna charakteryzująca się nieodpartą, nieracjonalną i niezrozumiałą chęcią jak najszybszego wyjścia na trasę; w ciężkich przypadkach turysta dotknięty p.t. składa namiot już o 6.00 rano; p.t. ma postać ostrą i przewlekłą; jest zaraźliwa; nie znana jest etiologia tej przypadłości, ale wiadomo, że do czynników ryzyka zalicza się zaawansowany wiek turysty; w naszej drużynie p.t. najczęściej dotyka R., ale niekiedy na jej ostrą postać zapadają także pozostali członkowie drużyny; w postaci ostrej objawy zwykle ustępują po jednym dniu; postać przewlekła trwa przez cały czas trwania OWRP.
Świadkowie Jehowy (znani także szerzej jako Jezuici) – drużyna składająca się z trzech spokrewnionych ze sobą turystów; generalnie bardzo sympatyczna, ale i specyficzna grupa uczestników; najstarszy z niż, Starszy Zboru, powszechnie znany jest ze skłonności do udzielania dobrych rad, o które nikt nie prosi; w moim prywatnym odczuciu jest on jedną z ikon OWRP, bez której impreza ta byłaby znacznie uboższa.
To na razie tyle OWRP-owych pojęć. Słownik będę uzupełniał w razie potrzeby lub na wniosek czytelników chcących, aby im przybliżyć jakieś pojęcie. :-))






